Loading

Po co łapiemy ptaki?

Po co łapiemy ptaki?

       Ptaki łapiemy po to, żeby je lepiej poznać. Takie stwierdzenie może wydawać się nieprawdopodobne, ale nadal, w XXI wieku, wiemy dużo tylko o niektórych gatunkach i nadal nie ma innych metod na poznanie całego szeregu aspektów życia ptaków niż ich schwytanie, zmierzenie i zaobrączkowanie.
Obozy naukowe Grupy Badawczej Ptaków Wodnych KULING organizujemy od 35 lat, by prowadzić badania ptaków siewkowych nad Zatoką Gdańską. Od samego początku ściśle współpracujemy z ornitologami z Uniwersytetu Gdańskiego. Realizujemy projekty naukowe, a wyniki naszych badań ukazują się w renomowanych czasopismach naukowych. Mając do dyspozycji dane zbierane na przestrzeni wielu lat i coraz lepsze narzędzia do ich analizy odkrywamy nowe, często zaskakujące fakty. Zbierane przez ponad 30 lat pomiary chwytanych przez nas biegusów rdzawych, pokazały, że skutkiem efektu cieplarnianego w Arktyce są coraz krótsze dzioby u młodych ptaków, co utrudnia im zdobywanie pokarmu na afrykańskich zimowiskach i przekłada się na ich mniejszą przeżywalność. Inne nasze publikacje także pokazują ciekawe odkrycia dotyczące realizowanych przez ptaki strategii wędrówkowych, zmian ich liczebności i rozmieszczenia.

Po co obrączkuje się ptaki?

             Po schwytaniu ptaka, co jest bardzo krótką ingerencją w jego życie, zakładamy mu metalową obrączkę. Zawiera ona unikatowy numer, dzięki któremu wiemy, z którym konkretnie osobnikiem mamy do czynienia. Dzięki temu przy jego powtórnych stwierdzeniach zyskujemy informację o jego przemieszczeniach, o długości życia, a także o zmianach jego kondycji. Przez ponad sto lat obrączkowania ptaków takie informacje pochodziły głównie od znalezionych martwych ptaków noszących obrączki lub ponownie schwytanych osobników podczas programów obrączkowania prowadzonych w różnych miejscach na całym świecie. Ponieważ te dane są bardzo cenne, a jest ich wciąż mało, dzisiaj oprócz obrączek metalowych zakłada się dodatkowe znaczniki, które można odczytać bez konieczności ponownego chwytania ptaka. GBPW KULING zakłada kolorowe obrączki, które mają cyfrowo-literowy kod. Wystarczy ten kod odczytać, a najlepiej sfotografować, i wraz z informacją o kolorze takiej obrączki zgłosić do systemu POLRING (ring.stornit.gda.pl), by zidentyfikować konkretnego osobnika i poznać całą jego historię. Coraz częściej zakłada się ptakom również transmitery i loggery – urządzenia automatycznie śledzące i przesyłające w oparciu o system GPS pozycję ptaka. Jednak są one nadal na tyle drogie, że nie są jeszcze używane powszechnie.

Czy to jest bezpieczne dla ptaków?

            Obrączki i inne znaczniki zakładane ptakom, jak i metody stosowane do ich chwytania są bezpieczne. Wielkość obrączek jest dostosowana do poszczególnych gatunków, ich wielkości i zwyczajów. Wykazano, że ptaki z obrączkami nie giną częściej niż ptaki nie noszące takiego oznakowania. Przy prowadzeniu badań naukowych zawsze dobro ptaków stawiane jest na pierwszym miejscu. W codziennym życiu ptakom zagraża wiele niebezpieczeństw, a stres będący nieodłącznym elementem ich życia, wywołuje reakcje, które pozwalają im przeżyć. Co roku miliony ptaków giną na skutek zderzeń z szklanymi powierzchniami budynków, pojazdami czy też pada na skutek zatruć. Dzięki ptakom, które noszą obrączki możemy szacować skalę tego zjawiska. Bez tej wiedzy nie będziemy umieli im skutecznie pomóc. GBPW KULING chroni także lęgowe ptaki w rezerwatach na Wyspie Sobieszewskiej oraz lęgi sieweczek obrożnych na całym polskim Wybrzeżu Bałtyku współpracując m.in. z Błękitnym Patrolem WWF, Słowińskim Parkiem Narodowym, Centralnym Poligonem Sił Powietrznych w Ustce. Dzięki obrączkom zakładanym pisklętom wiemy, że nasze działania mają pozytywny efekt na ich przeżywalność. Kolejne pokolenia piskląt przystępują do lęgów i dzięki założonym obrączkom możemy śledzić ich losy zdobywając wiedzę o wielkości sukcesu lęgowego, wybiórczości siedliskowej i o wielu innych aspektach ich życia. Ta wiedza pozwala nam coraz lepiej chronić nadmorską populację sieweczek obrożnych, której zagraża coraz silniejsza antropopresja na plażach.

Tekst: Bzoma S., Meissner W., Ożarowska A, Dziermańska M.

Bez tytułu

hh

se

39558063_1094561207386308_7290359715379281920_n

40610509_1946282522103665_8695310764203835392_o

38521731_2648146671869549_26073810151145472_n

37394267_257926738318470_7377026829653114880_n