Loading

Obóz cz. 5 „Walka ze Złym i dwutysięczna siewka” (SZB+MWT)

118785942_643452886600489_8217284906800527192_n

Obóz cz. 5 „Walka ze Złym i dwutysięczna siewka” (SZB+MWT)

13 Września:

Dziś zmiana kierownictwa, wyjechała MWT, a punkt przejął duet HTR i AKS. W krzakach stanęły sieci wróblacze, a na wieczór dotarł Marek w rytmie swojego ukulele. Siewki nieco dołują, bo około 40 z dnia, ale to też nie jakiś dramat. Alpinka Igor czuje się lepiej, ale mimo to pojechał na wczasy do Ostoi.

4 5 6

13 Września:

Wśród super liczby 70 zaobrączkowanych ptaków znalazł się wreszcie knot, na którego z utęsknieniem czekał nasz holenderski gość – Thjis. Wydarzeniem kulminacyjnym całego dnia był chrzest trzech załogantów, w tym Holendra, który z radością przyjął nasze pogańskie zwyczaje. Teraz je surową cebulę na śniadanie i pije mleko nawet rano. Wszyscy zostali przyjęci do Kulingowskiej społeczności i otrzymali święty piach z Ujścia Wisły. A na obiad była klasyczna pulpa.

4 5 6

12 Września:

Dziś sporo alpiny z fajnymi dodatkami w postaci szlamników i minutek, dobry obiad (racuchy!) i piękna pogoda umożliwiająca ostatnie kąpiele w morzu. Innymi słowy kolejny, typowy, sielski dzień na Kulingu!

6 5

a B

11 Września:

Ależ dzień! Od rana ptaki w dużych ilościach dały drugi najlepszy wynik sezonu – 116 zaobrączkowanych siewek. Zablachowalismy siewnice, minutki, sieweczki i alpinę Aleksandra. Wśród alpin znalazła się jedna kontrola z Finlandii. Mamy powody do świętowania: świetny wynik, przyjazd nowych załogantek, wigilię urodzin Marysi, a Piotrek nawet wygrał specjalne mleko spod zakrętki.
Foty by Dorota.

4 5 6 7 8 9 10

10 Września:

Po pierwszym obchodzie, z którego przyniesiona została 1 alpina byliśmy pełni obaw, ale dzień kończymy z fajnym wynikiem 43 zaobrączkowanych siewek. Głównie alpina, ale trafił się kamusznik i dorosły szlamnik. Zresztą do wacków wchodzą nam nie tylko siewki. Na Seawatchingu wydrzyk przeleciał nam nad głowami.

4 5 6

9 Września:

Za nieznacznym wzrostem bioróżnorodności w wackach idzie nieznaczny spadek ogólnej liczby zaobrączkowanych ptaków. Dziś w sumie 34 plus wieczorna białorzytka. A tak to nie ma o czym pisać, bo jemy już jak cywilizowani ludzie, prysznic też był z ciepłą wodą i nawet ktoś radio włączył przy robieniu obiadu – ale to się skurat nie przyjęło. Tak, że nadal nie wiemy co się dzieje dookoła i w sumie to dobrze. Załoga wzmocniona, ale już jutro poważne ubytki.
W wierzbach krogulec molestował gronostaja.

119121120_309802263448636_3702597867008233581_n DSCN4080 DSCN4085 119086853_449604039332685_2090760373195836753_n

 

DSCN4461_cr

8 Września:

Ptasio dzień podobny do poprzedniego. Ptaków prawie tyle samo, gatunków tyle samo, alpin dużo, reszta kapie. Holender się nudzi bez knotów, ale bardzo chwali nasze jedzenie, w jego przypadku wegetariańskie. Nawet Zły chyba odpuszcza, bo miał być sztorm, a będzie sztormik.

2   DSCN4419 DSCN4438

7 Września:

W końcu nie tylko liczebnie, ale i gatunkowo coś drgnęło – łącznie 37 ptaków z 6 gatunków – w tym dawno nie widziane kwokacze i to od razu dwa. Załoga w stałym składzie od kilku dni doszła do organizacyjnej perfekcji, którą zapragnęła przetestować gwałtowna burza z wezbraniem wód w takcie obchodu. Foki w Wiśe nie przejmują się ściekami, ganiają kaczki i śledzą każdy nasz ruch. Brak zapasów zywności powoduje, że jemy tylko to, co przyniesiemy ze sklepu, a z tym, jak wiadomo, bywa różnie. Pod koniec dnia zaczęły się drobne rotacje w załodze, dotarła MWT jako, chwilowo drugi, obrączkarz i opuścił nas Tomek. Idzie sztorm a kolejny dzień zapowiada dalszy exodus.

119063443_323893308816602_8020707962486981763_n 119078576_245718229991168_8090993015541144370_n

119006159_10158553056368290_4007501501825724209_o

IMG_20200907_101324_5 IMG_20200907_101455_0 IMG_20200907_120440_7

6 Września:

Ptaków dziś wystarczyło do 15:00, ale w sumie 27, w tym 9 szlamników (5 z jednego wacka na raz!) – to już satysfakcjonująco. Pojawiło się stadko kilkunastu piaskowców, ale (jeszcze) omijały wacki. Weszła za to młoda sieweczka z lęgu w Mikoszewie, a dalsze dwie młode z samego Świbna, pod opieką taty, były widziane kręcące się po okolicy. Załoga się kurczy, podobnie jak zasoby jedzenia. Dojadamy ostatnie parówki i kasze i inne cuda znalezione w niedziałającej lodówce, ale Andrzej nadał temu wszystkiemu atrakcyjny kształt. W nocy nie słychać już lecących siewek :( – patrzymy w przyszłość pełni obaw.

DSCN4347DSCN4366DSCN4385

IMG_20200906_080147_4

5 Września:

Z braku ptaków poszliśmy w kulinaria. Coś tam jednak cały dzień kapało, praktycznie bez retrapów, bo ptaki generalnie się zawinęły. Efekt w postaci 17 zaobrączkowanych byłby już całkiem  przyzwoity, gdyby było choć coś więcej niż alpina i jeden eryk. Na obóz dotarły łodzią stojaki rowerowe i cement do ich zamontowania na ścieżce, ale woda lała się z nieba jak w typowy wyczekany weekend –  i ich montaż się opóźni. Nocą słychać było jak lecą do nas siewki!

DSC00126IMG_20200905_123853_9118875558_364357791635254_7029357562457370786_n 118942601_10158548500003290_2037137017597104231_o  DSC00104

4 Września:

Dziś padł rekord w biomasie zaobrączkowanych ptaków. Grubo ponad 10 kg. Z niewyjaśnionych powodów, po raz pierwszy w historii Kulinga, dwa białe ptaki przyszły do domku po obrączki – i nawet jak je dostały, to nie bardzo chciały iść. Mała rotacja części załogi, w tym podmiana Holendra. W diecie pojawiło się dawno niewidziane mięso, a na łachach wydrzyk.

118774563_440361040256983_5956311034922865437_n 118779035_318082079468555_4870064217338775945_n 118779979_614601945910640_9021216467937694596_n 118781244_371013270589165_5811350063271777921_n 118785553_1808499372624856_4258601869826341587_n


3 Września:

 17 zaobrączkowanych siewek to dużo poniżej naszych dzisiejszych oczekiwań. Zmienił się wiatr i zniknęły. Liczymy, że rano przylecą do nas te, które dziś zniknęły z reszty Bałtyku. Udało się odczytać obrączki na dwóch nurogęsiach zaobrączkowanych jako pisklęta tu w 2015. Nadal razem! Nie daliśmy rady zjeść arbuza! W ogóle prawie nie jemy, nie trzeba za dużo gotować i myć. Polecamy każdemu!

118766053_365616784468927_1399394794070939635_n

118794692_2838209756465574_574414948837357466_n

118768391_307872290311658_2737439317794389229_n

118796132_321963322560415_4349599874338684945_n

118762281_341578030220344_7939448387194816379_n

2 Września:

Zmiany zmiany zmiany. Punkt objął SZB i szybko złapana została dwutysięczna siewka sezonu. Młoda alpina z ostatniego obchody razem z pełnym koszem innych alpin. oleciały z nadajnikami Gdańsk, Sopot i Gdynia, czyli biegusy rdzawe. Pierwszy biegus plaskodzioby sezonu wyszedł jeszcze spod rąk Heleny. Deszczu więcej nie chcemy.

118768367_2665952697011362_5496386089503512137_n

118785942_643452886600489_8217284906800527192_n

Rezerwat przyrody „Mewia Łacha” i dobrostan świata żywego będący w jego granicach pilnujemy od 2007 r. Chronimy czynnie najcenniejszą część rezerwatu przed nadmiernym, niekontrolowanym i często niecywilizowanym ruchem turystycznym, nie pozwalając na zadeptywanie kolonii i płoszenie ptaków. Pilnujemy łach z ptakami i fokami by nie cumowały tam jachty, grodzimy rezerwat nie pozwalając na rozdeptywanie wydm i muraw i do tego edukujemy, edukujemy i jeszcze raz edukujemy tysiące odwiedzających rezerwat turystów. W 2015 r. dzięki wsparciu GRUPY LOTOS S.A. i WFOŚiGW w Gdańsku odbudowaliśmy spaloną w 2013 r. platformę obserwacyjną, która wraz ze ścieżką przyrodniczą pomaga w znaczącym stopniu zapanować nad tłumami zwiedzającymi ten fragment naszego kraju. Dzięki dotacji WFOŚiGW w Gdańsku – udział w naszych obozach jest bezpłatny, a w 2020 roku rozpoczęliśmy modernizację infrastruktury turystycznej w rezerwacie „Mewia Łacha”.

WFOSiGW wersja kolor

W 2020 roku otrzymaliśmy od WFOŚiGW w Gdańsku:

40.000 zł dotacji na projekt z zakresu czynnej ochrony przyrody:
„Zabiegi czynnej ochrony oraz monitoring walorów przyrodniczych i zagrożeń na Wyspie Sobieszewskiej w Gdańsku (rezerwaty przyrody „Mewia Łacha” i „Ptasi Raj”) oraz w Dolinie Dolnej Wisły w 2020 r.”
Koszt kwalifikowany projektu to 40.000 zł.

oraz 30.000 zł dotacji na projekt z zakresu edukacji ekologicznej:
„Podzielmy się plażą! – kontynuacja 2020”
Koszt kwalifikowany projektu to 30.000 zł.

MWT

MWT

Comments are closed here.