Loading

Obóz cz. 3 „Powiew młodości” (KSA)

67778735_338734140362289_2114711162040877056_n

Obóz cz. 3 „Powiew młodości” (KSA)

wyniki 13.08 wyniki 13.08a

UWAGI REDAKCJI: Okołodziennik codzienny przechodzi transformację w tygodnik, a jest to spowodowane brakiem czasu, snu i motywacji… Redakcja skarg nie przyjmuje i rozpatruje zażaleń.

11 Sierpnia

Nastąpiła zmiana kierowników z KSA na SKA i brak jakichkolwiek wieści z obozu… wymagana chyba będzie akcja ratunkowa lub wysłanie jakiegoś szpiega.

67890862_2331992873552024_2221915182131576832_n

67919615_2406141289465557_2033100856362008576_n

68876284_1570216073121376_2477559787437424640_n

69027811_974127236257992_2342545574932250624_n

10 Sierpnia

Jednocyfrowy wynik nie napawa optymizmem, ale pięć gatunków w tym dołku to już coś. Siewki wymiotło, na obchodach prawie nic się nie kręciło. Dojechała dostawa jedzenia, zamawiamy jeszcze dostawę siewek. Domek zyskuje nowych mieszkańców – w nocy coś go podgryza, a w dzień zagląda młody kopciuszek. Może jakiś konkurs na imiona dla nowych lokatorów?

68366115_1645323892267860_9118814236309454848_n

68690763_724393888014024_1227059052521979904_n

67795035_485104438974852_6634742685745807360_n

67842984_647841205712818_4775374390378364928_n

67748460_2089885971313497_2576924774953385984_n

9 Sierpnia

Siewek równo trzy dyszki. Wynik średni, chciałoby się więcej… Pliszing też zastopował. Dmuchnęło przynosząc nowego gluta na brzeg i podmywając wace, więc coś poprzestawialiśmy. Załoga uszczupliła się i czekamy na nowe posiłki. Foki wyją nam kołysankę, a na bezchmurnym (wreszcie!) niebie pomykają spadające gwiazdy.

67846761_896385657394418_3139716733707747328_n

67801104_399020187679285_2711892932524244992_n

67817662_2388705431387701_2462649838534131712_n

67838657_929710687361205_4817160625417355264_n

67726895_2243784695935238_8954004912253960192_n

67704116_494495924649966_6722551273477898240_n

67638597_1348386725326274_4527114942683283456_n

8 Sierpień

Cztery dychy przekroczone – nie najgorzej. Po południu Dobry podarował świeżą porcję gluta i ponad połowę dziennego wyniku dały dwa ostatnie obchody. Plichy z lekka odpuściły. Zły miotał na horyzoncie kurtynami deszczu, ale poza tym porannym reszta nas omijała – Wielki Kuling czuwa nad UW! Rotacja załogi przyniosła kolejną KOS-owiczkę, więc ekipa w silnym składzie UG. Praktykant Michał stęsknił się za Kulingiem i przywiózł solidną porcję glukozy – dziękujemy i zapraszamy ponownie! Przy wieży turyści podziwiają nową tablicę i foki (nie, tamte NIE są kamieniami i NIE są atrapami). Niektórzy wpław chcą dostać się do rezerwatu i bezczelnie pyskują (dla pana z dziś polecamy wyżyć się na ustawce w lesie lub w polu).

67362255_426317337976785_5677106570924654592_n

67602221_650244188806933_8203486147809116160_n

67667268_517216635713139_1906103440832987136_n

67923585_735790726850931_5183329002835673088_n

67930756_1077762832412532_5030210429436035072_n

68390010_753948278393717_268613362135334912_n

68443438_406034036693961_3641232677517918208_n

7 Sierpień

Sierpniowej dziury ciąg dalszy, kapie jak krew z nosa. Uzupełniamy zapasy gazu i wody, bo jedzenie dopłynęło przedwczoraj. Przy takim zaopatrzeniu musi sypnąć (potęga podświadomości… czy jakoś tak). Ruch łódek i łodeczek chętnych zobaczyć foki przechodzi ludzkie pojęcie – przestajemy słyszeć własne myśli… Dla zabicia czasu kontynuujemy Dzień Wacka i wyżywamy się kulinarnie. Turyści na wieży zadają dziwne pytania i opowiadają dziwne dowcipy, tudzież paradują przed świątynią dumania o 6. rano. Dowcipny to jest J4 blue – gdzieś się ulotnił i nawet tęsknimy…

67483729_740797756349303_3651339461414879232_n

67552046_360000404931699_8636410849721843712_n

67649284_2590200501031183_1763353146119159808_n

67677912_925646841126057_8988682993597939712_n

67920367_448494045882053_947332896299941888_n

67962895_744496802657706_6113856997776424960_n

68406072_368141737444113_9105526535208566784_n

6 Sierpień

Pierwsze tego dnia siewki były dopiero z obchodu z godz. 10. Dramat! Potem nieco się rozkręciły, ale total w liczbie 28 ptaków nie robi wrażenia (choć jest lepiej niż wczoraj). Z braku ptaków odbył się Dzień Wacka II. Żółty pliszing nadal przeważa nad siwym. J4 blu chyba chce z nami zamieszkać, a trzt słonie wielkie pilnowały nam dziś kajaka. Ściany wody zawisły nad Trójmiastem i zatoką, na szczęście burzowe ulewy poszły bokiem. Dwa ostanie obchody coś ruszyło i doleciały nowe alpiny. Czekamy na więcej!

67570389_2394493027487918_1913453465611272192_n

67579717_1033085030377764_8159820314822311936_n

67580981_640776986442089_2651979800897388544_n

67735728_496478634497640_3555536663939645440_n

67930753_366434887359466_4385265375625871360_n

68328894_2049640212009832_8718036149131542528_n

68356257_349277775991026_3306472446747475968_n

5 Sierpień

Pierwszy dla sezonu kwokacz i brodziec śniady. I kolejny kamusznik. Przynajmniej idziemy na jakość, bo o ilości szkoda gadać… Przyjaźń z J4 blue kwitnie. Fala wreszcie opadła i MKZ z Kropą solidnie zaopatrzyli obóz – dzięki! Załoga zmieniła się, mocny skład to studenci koła ornito KOS UG. Po południu srogie chmury zawisły nad Trójmiastem, już mieliśmy wizję walki z elektrycznością z nieba… a tu tylko elektryka domku nas pokonała.

67620951_2438727146341321_833367068676980736_n

67629818_2261935740783774_3344685354895540224_n (1)

67629818_2261935740783774_3344685354895540224_n

67634972_2415241602094720_5465661469766975488_n

67636975_446406492882260_7537811803711995904_n

67649284_2590200501031183_1763353146119159808_n

67656185_925387351149745_5395882098181537792_n

4 Sierpień

Dziś ptaków mniej. Z ciekawszych 2 dorosłe bataliony i kszyk. Pliszka żółta wyparła siwą w dziennym rankingu. J4 blue bardzo nas lubi, bo odwiedza nas codziennie. PNG kolejny raz przywiózł home made soki owocowe – liczymy na częstsze odwiedziny! Na dużym obchodzie bóbr zostawił dziwny ślad – co zobaczył? Kogo spotkał?

67501809_465169304063646_2734684537257721856_n

67552046_360000404931699_8636410849721843712_n

67554987_674279489713548_2236802324758528000_n

67634972_2415241602094720_5465661469766975488_n

67636975_446406492882260_7537811803711995904_n

67688115_854385278266637_4896777967486631936_n

67692000_1192420560929331_6300701535579930624_n

67796627_2087694488199246_1643923677714055168_n

67836062_3195057837186150_1910292107688411136_n

67872062_2332545973651525_4431305513778544640_n

68323960_2414381438886735_4754123751191216128_n

68680181_2353402761646136_3386265543173472256_n

3 Sierpień

Nadzieja umiera ostatnia i jak już prawie umarła – w nocy dowaliło alpiną. Od rana uwijaliśmy się na maksa i do 18 pękła trzycyfrówka (140). Nastała nowa kierowniczka (KSA). Dziś pierwsze młode alpiny i na sam koniec jednak ferruginejka dała się łaskawie zaobnóżkować (obrączkę wszak kładzie się ptakom na nogę!). Przy takim dniu obóz nabiera innego wymiaru. Trzydziesty wynik w historii to 150. Dzień zakończył się wynikiem 156.

67693626_523965141708563_3471029132236685312_n

67748994_2330358973879854_2492754303693881344_n

67913270_333659360848536_1023736271391948800_n

67973314_789019801500893_814167916323799040_n

68272447_391321015072148_6261767266199666688_n

PNG

Comments are closed here.