Loading

Obóz cz. 2 „Powrót nadziei” (AWŁ+WMS)

20190717_210631

Obóz cz. 2 „Powrót nadziei” (AWŁ+WMS)

Po wielu trudach i przeciwnościach losu udało się graficznie przedstawić wyniki obrączkowania w UW.

wyniki s

Komentarz redakcji: Obóz jest w stanie bezptasiego stanu co sprawia, że już zaprzestali wysyłać więcej niż 2 zdjęcia. Ilość wysyłanych zdjęć jest proporcjonalna do ilości łapanych ptaków. Piskliwiec przegonił w statystyce ferruginejkę.
2 Sierpnia

Rano poniosła ciśnienie  alpinka z Jersey. Chyba druga w naszej historii! Poza tym bezptasia ciąg dalszy. Załoga realizuje się w kulinariach. Jutro kuchnia francuska. Dwa parazyty spowodowały, że załoga notorycznie patrzy się w morze. Walka o dwudziestego zablachowanego ptaka trwała do ostatniego obchodu, bo lepiej mieć kilkadziesiąt niż kilkanaście zablachowanych siewkusów. W sumie było 19 i załoga sama zrobiła siewkę nr 20.

20190802_085454

20190802_085409

1 Sierpnia

Wyjechała Marta i …… :( .  Kolejne dwie osoby (Gosia i Marcin) dołączyły do kulingowskiej braci. O ptakach trudno coś pisać, bo ich po prostu nie ma. Czekamy na szczyt alpiny z obawą, że AWŁ miała jednak rację i szczyt (64 zablachowane) już był, a teraz nastała sławetna dziura sierpniowa. Jak tak dobrze pomyśleć, to cały czas wiało że wschodu i siewkowe tabuny przeleciały nad nami z wiatrem w plecy. Oby nie!!! Próbujemy przebłagać siły natury daniną z mleka, miodu i cytryn. Pomarinus i 6 szablodziobów oczywiście nie w wackach- z lekka poprawia humor. Leśnicy (Marcin dwa) skonstruowali drugi dół misia koala. Głębia oceanu i giętkość wierzby. Robi wrażenie!

67821963_361583251409745_7910045551125594112_n

67484041_630621300793281_1203663532437012480_n

20190731_231858

31 Lipca

Oj słabo….. przyjechał MKZ i nie przywiózł ptaków tylko cytryny. Tak by było kwaśno. I było! Jutro ma się odmienić pogoda i może coś przywieje. Nadzieja umiera ostatnia. Jutro mamy ambitne plany kajakowe i popełniane, choć pogoda może wszystko zweryfikować.

67515236_2397361090538200_8127702987469488128_n

67594973_602080163649988_2415030599820509184_n

67782263_420851218640517_6999081888132366336_n

67819423_441524069779396_1645308830436818944_n

30 Lipca

Ptaki wyparowały. Znów Kulingaria na najwyższym poziomie. Trzy minutki z obchodu – wszystkie retrapy. Załamka! W tym roku nie miałem jeszcze ferruginejki w ręku i nie zanosi się by była! Za to był kszyk. Ogłosiłem konkurs na dokończenie hasła: „Alpina jest jak specjal …” można robić wpisy na planszy w domku albo przesyłać na maila obozowego. Rozstrzygnięcie w Raporcie. Nie ma ptaków, a trzeba coś liczyć. Duży obchód ma 3665 wuemesokroków, a mały 1960. Przypominam, że na Szpyrk był kiedyś liczony w mateuszokrokach.

20190730_173630 (1)

64317666_2132222170220782_560763931031764992_n

67346058_338673230405357_8846307688183758848_n (1)

29 Lipca

WMS pisze: „Dzień się zaczął niesamowicie! Dwa pierwsze obchody rzuciły na kolana sugerując wynik trzycyfrowy! Potem coś wymiękło i nie wiadomo WHY ptaki nas opuściły (red. pytanie jaki jest stan higieny załogi bo może mieć to coś wspólnego). Wprawdzie imieniny Marty raz dwa się okazały duuużym wydarzeniem, ale wynik powyżej 50 to wynik WSPANIAŁY i tak będziemy trzymać jak się uda :)”

67259183_2165683863554198_8837634568665169920_n

67285933_2379950238995114_8881475516058566656_n

67372071_2405545696356602_8463279231961399296_n

67411211_890486061319091_1807240234346217472_n

67492889_2415533062061500_4875397083416231936_n

28 Lipca

Odbijamy się od dna. Chyba. Po mikoszewskiej stronie ponad 100 alpin, a u nas nędza, choć pod wieczór coś się ruszyło i wynik dzienny 36 budzi nadzieję. Za to obiad dziś był zjawiskowy! (red. czyżby załoga znalazła zakopane przez Kozaka zapasy 2 tygodnie temu?). Zmasowany niedzielny napór ludzi na rezerwat, w tym golizny. (red. jak nie ma ptaków to chociaż na inne aspekty natury można popatrzeć) Jutro rotacja załogi. Może ptaki przyniosą, bo wciąż wacków więcej niż zablachowanych ptaków (red. można zredukować liczbę wacków…)

20190728_074602

20190728_141312

20190728_154021

27 Lipca

Dzień wacka II czyli najpierw inspekcja tego co stoi i szacun dla ekipy skręcającej!!! (red. tylko dla której ekipy? 18 wacków PRD, 14 wacków PNG/HUK) Potem cztery nowe wacki zasiliły mały obchód, tylko że ptaki wyparowały (red. bywa i tak). O dziennych wynikach nie warto wspominać gdyby nie piaskowiec i dwie limikolki. Dzika twierdziła, że szczyt alpiny już był.  No ale trudno w to uwierzyć (red. prawda czasem boli przypominamy). Przeganiamy złe moce ogólnie znanymi sposobami.

67163615_331663891113299_6387586722523250688_n

67200995_2287147664704080_7078303637943877632_n

67292936_574130909787140_8122984858520649728_n

67325620_448008599087336_6145690466445688832_n

67354881_344142686463511_3453623545341411328_n

67390107_2522551371130673_622643406060912640_n

67404163_656714438181051_2952786309443223552_n

67410598_329160607963359_7274720107366973440_n

67466851_494232277996687_4555376493210894336_n

67778735_338734140362289_2114711162040877056_n

26 Lipca

Nastąpiła zmiana Kierownika. Ster przejął WMS. Z tego dnia dotarło do redakcji tylko jedno zdjęcie. Ptaki powoli ale sukcesywnie kapią.

Wódz pisze: „Ptaki łapią się coraz lepiej, choć połowa to retrapy. Zmiana kierownictwa jest przyczyną dzisiejszej krótkiej relacji. Z resztą sami wiecie…” (red. nie wiemy ale mam nadzieję, że kiedyś się dowiemy :))

20190726_194942

25 Lipca

Dziś 62 ptaki w tym pierwsza siewnica. Szlamnik niestety wciąż nie uchwytny. Plażowo i sennie. Obóz opuścił Hubert i zabrał tajniaków. Foka obozowa wciąż pozuje na kierownicy.

 

Jutro jest szans na 500 (red. plus?).
67174196_327369671502861_6394253143126835200_n
67243786_334921534125156_8829872961465876480_n
67260770_339887903581919_2589136406357999616_n
67297667_2334865046634263_1970962180056547328_n
67309280_794325787628011_7074020048016244736_n
67317156_344566099767005_9125170616108843008_n
67480150_1935245956575888_7203918649529204736_n

24 Lipca

Był nalot brzegówek, które pokryły cały cypel. Siewki ruszyły i miejmy nadzieję że tak zostanie. Pierwszy dubius, kolejne minuta i krwawodziob. W sumie 57 ptaków. Kamil napełnił nam beczki obozowe, czym pewnie wpłynął na obniżenie poziomu morza a co z kolei ściągnęła siewki. My tą wodę skutecznie wylewamy co może tłumaczy spore wahania i wieczne przedstawianie wacków. Uzupełniliśmy również zapasy wody słodkiej. Wieczorem tradycyjny chrzest i mamy 3 kulingowców więcej. Obrzędowe wejście do wody zostało trochę zmodyfikowane – chrzczeni mieli do wyboru styl wejścia albo foka albo kulik. Nie wiem czemu wszyscy wybrali fokę 🙂 Matką chrzestną była alpina a ojcem oczywiście Kuling.

67104851_2248443878606533_7969924310129180672_n

67126658_2294144770654866_1504170587273035776_n

67169418_1076775875846203_4463935832025202688_n

67169421_703427206747957_3269020868797267968_n

67174196_327369671502861_6394253143126835200_n

67194757_476091723222675_3152882062600437760_n

67199686_477904403038987_2725923091736690688_n

67220288_2953012124954566_6321427832274681856_n

67324252_355615028447402_5963937333198716928_n

67431268_466669214122842_3095457589643706368_n

23 Lipca

Ptaków w wacach niewiele ale na niebie coś ruszyło. Lecą ostrygi kuliki te małe i te duże. Marta nas opuściła ale dotarła nowa Marta wraz z ciastem marchewkowym. Samolot podarowany przez morze dostał nowe życie. Pomimo że ptaków mogło by być więcej humor dopisuje. Pełny relaks. Dziś odpoczynek od upału. Pogoda marzenie. Kolejny Szwed. Ponoć na jutro zapowiadany jest nalot ptaków więc dziś wszyscy profilaktyczne zażywali kąpieli i inne takie aby być i pięknym i przygotowanym.

66829243_817464725335304_2660249223554924544_n

67071826_326774511535572_2223373813154840576_n

67087431_2362707213806521_5742251376444964864_n

67156634_1027125324157860_9213937681627611136_n

67161153_416386898966151_3754741881397837824_n

67192053_495352527878937_5510018466070921216_n

67686707_2318972331548883_6168395372969328640_n

22 Lipca

Obóz donosi:

„Relacji z dziś nie ma. Bo o takich dniach pisać nie wypada. Minimum na dziś miało być 12 ptaków, co by było świętowanie 300. Zamiast trzysta mamy mleko bo inaczej się nie da. Na pocieszenie Sztokholm.”

Redakcja dopowie tylko, że w wolnym czasie od ptaków (a było go DUŻO) załoga zrobiła zapasy na dalsze dziczenie, upiekła podobno cudowne racuchy (nie wysłali do redakcji, więc nie potwierdzamy), zdążyła zrobić kilka sweet-foto oraz polenić się po racuchach. Z powodu braku kontaktu z Prezesem wyniki publikowane są w formie obozowej jak na załączonym poniżej zdjęciu.

67469704_446828879494173_8457059943223132160_n

67173465_365062517419757_8793387935840862208_n

67472277_491038254984153_8821181266213732352_n

67404309_448419615708586_4857245460701642752_n

67137924_386376272070481_3091061690616250368_n

67097730_618268568576834_5842828188983492608_n

67387538_384758192174791_596495086817116160_n

67262998_333145767575952_7431528083443679232_n

67182606_1637114326421060_3588336182422929408_n

20-21 Lipca

Załoga zmienna jest bardziej niż alpina. Pojawia się i znika. Tu jednak dominuje południowy kierunek migracji. Brak ptaków doskwiera tak bardzo że niektórzy nietoperze zaczęli łapać 🙂. Jowita złożyła daninę z wody mineralnej co dało 12 ptaków z obchodu. Ja jeszcze nie mam przekonania do takich metod (bo wody niewiele zostało 🙂 ) ale jutro chyba nie będzie wyjścia 😉 Dziś mieliśmy niemiecką kontrolę 3 totanusy – coś na osłodę. Ptaki w końcu podliczone od początku obozu. Wynik nie nadaje się do publicznej wiadomości. Dobrze że załoga nie traci morale i nie pozwala się nudzić.

received_2424480414449225

received_2360096224263608

received_2408866379193684

received_2290968694489271

received_1235197359993000

received_434012793995742

received_652221838607215

received_729206237535754

19 Lipca

Nastąpiła zmiana kierownicza. Odchodzi PNG, HUK przemianował się na załoganta a dowództwo przejęła Dziak Baba. To nie pomogło w statystykach ale podniosło morale załogi. Redakcja liczy że dopływające wieści z obozu będą płynęły bez zakłóceń i codziennie.

IMG_1270

IMG_1292

IMG_1298

IMG_1300

IMG_1301

IMG_1303

 

PNG

Comments are closed here.