Loading

SIERPIEŃ 2017

21146525_1449363535143870_1924723246_o

SIERPIEŃ 2017

31 sierpnia:

Dziś mniej bo 53 zaobnóżkowane, ale duuuużo retrapów. A w załodze pustki nastały, aż pięć osób ruszyło w domowe pielesze lub na kolejne dziczenie w terenie. Zostało czterech pancernych i ruda mysz.

received_1924902610859025 received_1924902747525678 received_1924903480858938 received_1924903460858940 received_1924904237525529

30 sierpnia:

Nareszcie są PTAKI!!!! Ranek nie zapowiadał aż tak rewelacyjnego dnia. Pogoda wspaniała sprzyjała przyjęciu do drużyny aż trzech nowych kulingowców: Michała, Pauliny i Filipa, a tradycyjny chrzest koncelebrowalo dwóch obrączkarzy SSS i AGO. Obiad przebiegł spokojnie,na koniec świętowaliśmy chałwa z pistacjami. Rozkręciło się o 16tej. Ptaki pokazały się w terenie i oczywiście w wackach.
Nad obozem przeleciało 17 słoni z życzeniami powodzenia i … zakończyliśmy pięknym dziennym wynikiem.
received_1924902917525661 8 4



29 sierpnia:

Dzień rozpoczął się leniwie, nadmiar laktozy nie krzepił. Cały czas wypatrujemy nowych zastępów siewek, ale raczej omijają nas górą i nie korzystają z niebywałych walorów naszej miejscówki. No cóż, jutro też jest dzień…

DSC_0387 5 7

28 sierpnia:

Ptaków brak. Obiad wspaniały powalił załogę. Lelek na wydmach
Załoga czeka na młodocianych przybyszów z północy.

20170828_152751 20170828_1528372

27 sierpnia:

Po przedpołudniowych burzach i totalnym bezptasiu morale załogi zostało wystawione na próbę. Nastroje dwóch osób poprawił przelatujący wydrzyk ostrosterny, natomiast najmłodszy załogant popadł w depresję, bo go nie widział.

21078369_10155585016138290_9208755794578064267_n

26 sierpnia:

ZPS: Dziś zmiana kierownictwa. Kierowniczkę ZPS pożegnały liczniej łapiące się siewki, w tym wyczekiwane urocze piaskowce. Obóz płynnie i z uśmiechem przejęła AGO, wypełniając strawą i napitkiem wszelką możliwą do wykorzystania przestrzeń domku.

AGO: Po dzisiejszym dniu załoga stwierdziła, że piaskowce są urocze. Ptaki zaczynają się kręcić, może jutro coś się ruszy ptasio. Nad głowami dyżurne marchewy.

21101005_1449363358477221_154425451_n 21124331_1449369635143260_1342257881_n

25 sierpnia:

Zasilonej o czwórkę nowych członków Załodze nie było dane niestety skupienie swych licznych sił na przynoszeniu Kierowniczce kolejnych ptaków do obrączkowania, gdyż te znów zastrajkowały.
No nic. Może młoda alpina po prostu w tym roku licznie nie poleci.
Na osłodę Weronika zaserwowała na obiad genialne groszkowe vege kotlety z kaszą jęczmienną, a wieczorem nastąpiła i obozowa integracja przy kartonie mleka w rytmach młodzieżowej muzyki. A co.

21169057_1449363565143867_154596064_o 21146525_1449363535143870_1924723246_o 21125132_1449363725143851_1400173742_o

24 sierpnia:

Wreszcie pogoda spokojniejsza i dobre wieści – ptaki ruszyły! Dzień rozpoczęty genialnym pożywnym śniadaniem zakończony został wynikiem 42 siewek. Osłodziło to trochę żal i smutkek, przejmujący uczestników po załogowych roszadach.
Na szczęście obóz zasiliła mocna ekipa, więc braków załogowych nie stwierdzono.

21103818_1447752858638271_1290799416_o21124939_1447752185305005_2022723443_o21074339_1447752811971609_338254631_n21104265_1447752871971603_1285355545_o21081532_1446912645388959_73543920_o21103980_1447752818638275_706859692_o

23 sierpnia:

Z wydarzeń dzisiejszego dnia warte odnotowania okazały się tylko posiłki, będące kulinarnymi perełkami Ani i Anety. Ptaki utrzymują marny poziom. Z ciekawszych dziś biegus mały. Bałtyk szaleje, fale coraz wyższe, powierzchnia rezerwatu coraz mniejsza, cypel niknie w oczach. Wieczorem żałoba, zgrane obozowe stado jutro ze łzami w oczach się rozproszy. Trzeba uczcić to szklanką mleka na smutno

21081907_1446905382056352_1881977482_o21081989_1446905098723047_948354675_o21082295_1446904998723057_2085836385_o (1)21103753_1446905082056382_458279421_o

21121747_1446905168723040_1699366729_n

22 sierpnia:

Pomimo dalszego ciągu ptasiego nieurodzaju, dzień dziś pełen wrażeń. Słodkie śniadanie, pożegnanie Chicos Mexicanos oraz statystycznie istotny wzrost różnorodności gatunkowej w wackach, nie idący niestety w parze z liczebnością obiektów badań. Biegus malutki, sieweczki obrożne, łęczak, batalion i w końcu kulik mniejszy wywarły piorunujące wrażenie na żądnej wiedzy załodze. A propos piorunów… przed nocnym obchodem sterroryzowała nas burza, skupiając swą niszczycielską siłę (wicher, ulewę, pioruny oraz grad!) nad Bogu ducha winnymi badaczami ptaków.  W związku z zaistniałym zagrożeniem kierownik ZPS przeprowadziła Załodze  kompleksowe szkolenie BHP w formie skróconej.received_1446115318802025 received_1446115135468710 received_1446117128801844 received_1446115072135383 received_1446116485468575 received_1446114552135435

21 sierpnia:

Bezptasia i walki z pogodą (krążącymi burzami) ciąg dalszy. Dziś zaobrączkowano prawie tuzin ptaków (ej, ptaki, spokojnie, nie tak tłumnie, prosimy!)… Z tego względu załoga obozu ma sporo czasu na inne aktywności, takie jak pucowanie naczyń, odpiaszczanie podłogi, kulinarne eksperymenty, ale przede wszystkim wzajemna edukacja. Dodatkowo w ramach integracji międzynarodowej odbywa się na obozie przyspieszony kurs języka mexican spanish.Na cześć dzielnych zalogantów sformułowano  sentencję: ‚Muchos Chicos fantasticos!’received_1445229292223961received_1445230278890529received_1445229772223913received_1445230055557218received_1445231805557043

 

20 sierpnia:

Kierownik Zuza przejmuje pałeczkę
Sabina uznaje, że czas na ucieczkę
Zabiera że sobą również Kilona
Więc cały obóz, ze smutku kona
Szymon na wieży ludzi naucza,
Choć ból lewej nogi mu strasznie dokucza.
Dwie zalogantki dotarły nowe.
Świeże, pachnące do pracy gotowe
Ledwie dotarły, obiad dostały i prędko na obchód pomaszerowały.
Zuza szkolenie z sylwetek prowadzi
i dobrą radą zawsze poradzi
Przygotowania do kursu trwają, a więc dziewczyny wiernie słuchają. Nad obozem grzmi i błyska lecz załoga nasza bystra, wacki w porę dezaktywuje, no i w domku już koczuje.

Na dzisiaj koniec tych opowieści
Lecz jutro będą kolejne wieści.

DSC_0352

videotogif_2017.08.20_16.23.47DSC_0345

DSC_0347

DSC_0344

19 sierpnia:
Avocet zniknął. Wacki przestały wędrować. Załoga wymiona, a także kierownice. Meksykanscy ornitolodzy ładnie sie adaptują, ale toleruja inne wyroby mleczne niz reszta zalogi.FOT5840
FOT9E93
18 sierpnia:
Odbyły się trzy chrzty i obozowi Meksykanie zapoznali sie z poganskimi obrzędami. Wacki odbywają codziennie kilkadziesiąt metrów aby zanęcić siewki mniej lub bardziej egzotyczne. Bez skutku. Humory poprawiaja jedynie przepyszne specjały kuchni Dawida – wczoraj pasta z avokado dzis tortilla.
_20170819_033423
FOTB7EC
IMG_3180_conv_1200
17 sierpnia:
Kolejny dzień  minął  na próbie  sił  między  obrączkarzem  a szablodziobkiem. Załoga uczy się podstawowych hiszpanskich zwrotów. Wieczorem rozmowy i dysputy przy kubku orzechowego mleka.received_1748109498532501received_1748112018532249received_1748113885198729
_20170818_031342
16 sierpnia:
Zaloga czesciowo ulegla wymianie. Dwie zalogantki wyjechaly obierajac kurs na znane miasto w centrum Polski. Egzotycznych gosci z Meksyku ochrzcila ulewna burza i przywital tabun piskliwcow.
W miedzyczasie odwiedzila rezerwat policja udzielajac instrukcji niesfornym turystom.
_20170817_011602
_20170817_100603
15 sierpnia:
Tu Sabina. Po wyjezdzie Alvaro część żenskiej  załogi  zrozpaczona. A reszta załamana. Pomagają tylko filozoficzne rozważania nad tym czy wacki wieczorem sie zamyka czy otwiera – ostatecznie wyszło, że rozbraja. Dejf dzielnie kieruje ruchem Łodzi motorowych u wybrzezy łachy. Trzy obchody bez ptaka nie radują…
received_1563511813692194
received_1563518283691547
14 sierpnia:
„Materiał na żonę” obiera ziemniaki i czeka na Dejva, a my na ptaki!
Dzisiaj dziewczyny smak chrztu poznały, ciekawe czy piasek z sobą zabrały?
Szlamniki z wacków obrączki dostały, i w niebo dumnie z nimi odleciały.
Na obiad pyszny był gulasz wieprzowy, z prawdziwej szynki a nie mielonkowy.
Znów dzisiaj ptaków, niestety mało
Kończę relacje na dziś ~Alvaro
DSC_0330
DSC_0313
DSC_0308DSC_0318
DSC_0304DSC_0289
received_1563522303691145
13 sierpnia:
Odjechał Mario, zostaliśmy sami. Przybyła Maria, uratowani!
Mario kochany, bardzo tęsknimy, smutki swe w białym mleku topimy. Zaniew odjechał, dotarła Sabina, super kierownik, wspaniała dziewczyna.
Same dziewczyny na punkcie zostały, na próżno szukać tu męskiej… Ręki!
Ojeju przepraszam, mamy Patryka, co za swą żona z luneta pomyka.
Ptaków wciąż mało, lecz ekipa fajna, taka wspaniała kulingu ferajna.
~Alvaro
received_1372098149509876
received_1372098429509848
received_1372106296175728
DSC_0266
12 sierpnia:
Cześć tu Alvaro, ptaków nadal w wackach mało, dziś przynajmniej nie padało.
Zapas mleka dostarczony, dzień przyjemnie był spędzony, w nocy gwiazdy podziwiamy i do rana rozmawiamy.
Plaża również posprzątana co zaniewa zadowala, jest on dziś ostatni dzień i śpi ciągle ten nasz leń!
DSC_0286
DSC_0279
DSC_0285
sketch-1502549197198
sketch-1502630818949
11 sierpnia:
Cześć tu Alvaro. Żyjemy, burza przeszła nad nami choć niebo miało być wypełnione perseidami, na niebie po zmroku pięknie błyskało do tego jeszcze dość mocno wiało. Ptaków wciąż mało, od mleka Achila na łachę wywiało, chyba na niego źle zadziałało.
DSC_0255
DSC_0228
DSC_0222
10 sierpnia:
Cześć, tu Alvaro, dzisiejszy dzień na kulingu był wyjątkowo spokojny, mała ilość ptaków pozwoliła załodze regenerowac siły, ci co potrafią czytać, czytali książki a reszta po prostu leżała.
DSC_0251
DSC_0223
DSC_0227
DSC_0243
9 sierpnia:
Choć na cyplu siewek za dużo nie widać to wynik całkiem przyzwoity. Pojawiła się frakcja tłustych Alpin coraz więcej dwójek. Lecą już młode obrożne sądząc po otłuszczeniu. W weekend planowanie są obchody jeszcze dokładnie nie wiemy czego ale do tego czasu coś się powinno wyklarować ;).
20706803_908194292670044_437130724_n20731055_908194432670030_1390861549_n20747890_908194372670036_1099813576_o
8 sierpnia:
Ptasio się ruszyło. Pierwsza alpina z Litwy dostała plastik, szlamnik z niebieską flagą łazi po okolicy. Proporcje płci w obozie na odpowiednim poziomie. Alvaro ratuje robiąc za zaopatrzeniowca. Generalnie jest dobrze i zapowiada się jeszcze lepiej.
 IMG_0676
7 sierpnia:
Ptaków łapie się coraz więcej, czyżby koniec dziury sierpniowej? Jednak dzisiejszy dzień przejdzie do historii ze względu na nietypowe ruchy w załodze… jedni z obozu uciekają pierwszego dnia pobytu, inni nie mogą go znaleźć i krążą po Sobieszewskich lasach… W samym domku czas upływa na grze w pędzące żółwiki i dobble, ponadto udało się nieco uzupełnić zapasy żywności no i Alwaro poprawił flagę. Na cyplu ciągle siedzi berka obrożna, zatoczkę odwiedza perkoz rdzawoszyi, a po plaży poza siewkami ganiają dudki. Wieczorem zmiana kierownika na GZA.
2017-08-06 braber 2017-08-06 hemost 2017-08-06 plu apr 2017-08-06 plu sqa 2017-08-07 chadub 2017-08-07 dudek 2017-08-07 podgri 2017-08-07
6 sierpnia:
Zmiana kierownika z MEL na AKS oraz kompletne przetasowanie załogi. Braki w zapasach żywności zmuszają nas do kontynuowania diety wegetariańskiej. Całe szczęście wieczorem dotarły nowe załogantki a wraz z nimi kiełbasa:) ptaków trzy razy więcej niż wczoraj a na zakończenie dnia pierwszy w tym roku ostrygojad.
kuling7sier1 kuling7sier2 DSC_2179 DSC_2177
5 sierpnia:
Brak ptaków spowodował przekroczenie granic fizyki newtonowskiej. Odkryliśmy kwantowe elementy rzeczywistości w postaci pliszek Schroedingera. Są jednocześnie złapane i niezłapane do czasu otworzenia wacków… Sprzątanie obozu dosięgnęło niespotykanego poziomu. Az strach wejść do domku. SSS opuścił domek. Średnia ważona znacząco spadła. Wieczorem długo ustalaliśmy realność Mefistofelesa. Zdania były podzielone. Na osłodę dnia odwiedził nas Pan Siewnic,znany Panem Plusqwa. Na zachód przeleciało 49 kulików mniejszych. Na wschodzie bez zmian. Załoga w trakcie wymiany. Koszule białe i czyste. Trzymamy poziom.
20662792_907064826116324_2025608914_o
20664420_10155526306878290_210031063914292455_n
4 sierpnia:
Ilość ptaków równa załodze nie imponuje. Lecimy na niechlubny rekord (czyli 8). Punktem głównym dzisiejszego dnia był chrzest. Z racji pobytu dwóch kierowników została ustanowiona nowa zasada chrztu w postaci napisu KULING nie tylko na czole, ale i na piersi załogantów (załogantek ) oraz buziak w dwa kolana. Do pomocy z zawrotną ilością ptaków przybył A. (dane personalne silnie strzeżone). Wniósł do naszego menu wykwintne danie w postaci rocznego sera Old Amsterdam z miodem gryczanym i imbirem. Gratis dostaliśmy wino z kosem. Na plaży znaleźliśmy dmuchanego rekina, prawdopodobnie ze Szwecji. Oraz szkielet psa z różowa obroża. Podejrzewamy, że był to jamnik. Mamy nadzieję, że chrzest odpędzi zły ptasi urok i jutro zaskoczy nas poranny obchód. Obserwacją dnia była młoda pliszka górska na Wiśle.
20638501_10155526307223290_7529274570219360030_n20728104_10155526306968290_1931592269800064320_n

20644082_906871436135663_1886533329_n20706862_906871416135665_1982895931_n

3 sierpnia:
Kochany pamiętniczku. Z błogiego snu obudził nas dzisiaj straszny huk. Od razu skojarzyło mi się to ze strefami subdukcji na granicach płyt litosfery. Dopiero po chwili przypomniałem sobie ze wczoraj na obiad była fasolka. Poranek umilił nam śpiewem i grą księżycowy pies ze swoim niewidzącym wzrokiem. Reszta bez zmian. Na obchody chodzimy smutno nucąc wind of change, jednak boga ptaków nie udało się przebłagać. Zmieniamy zabawy. Uderzyliśmy w sto panoramicznych. Po początkowych problemach z ustaleniem pionu i poziomu idzie nam dużo lepiej. W subtelnym podnieceniu oczekiwaliśmy na wizytę gwiazdy szklanego ekranu. Domek wypucowany, obejście zamiecione jednak pojawił się tylko Jarek. To pewnie wszystko klątwa za znowu niezrealizowany chrzest. Jutro trzeba to naprawić. I tylko kajakarze wspaniałomyślnie obdarowali nas pasztetami i ciastkami. Jednak są dobrzy ludzie na tym świecie. To w zasadzie tyle. Dobranoc pamiętniczku.

20642318_906882869467853_1420517276_o20706301_906882849467855_741131457_o
2 sierpnia:
Nocna burza z gradem zwiastowała rychłą porażkę w nadchodzącym dniu. Pierwszy dzień obrączkowania SSS na kulingu okazał się jednocześnie dotychczas najgorszym dniem sezonu. Blaszkę dostało całe 11 ptaków, więc o 5 więcej niż ludzi na obozie. Walczymy z chwiejnym poziomem wody i iście południowymi temperaturami. Morale jednak nie spadają! Swoim śpiewem i grą na gitarze umilał nam czas MEL, a na ostatnim obchodzie odwiedziła nas zaobrączkowana wcześniej limicola. Jutro pora na chrzest.
20624109_1402471706487641_504577047_n20622557_1402194403182038_1333174261_o20613915_1402472023154276_1954123750_n20613873_1402472003154278_1696993614_n

1 sierpnia:
Ptasia nędza. Kierownik upada po raz pierwszy. Załoga nadgorliwie zajmuje się utrzymaniem higieny. Przerażony kierownik upada powtórnie. Słońce odbijające się od lśniących czystością ciał załogantów było podobno widoczne na stacji orbitalnej MIR. Silna ekipa z nieślubnym bratem bliźniakiem Eda Sheerana rozstawiła wacki na kierownicy. Wacki niczego nie złapały. Kierownik upada po raz trzeci. W związku z tym jutro krótkotrwała zmiana kierownictwa i rządy dusz i ciał obejmie SSS. Wbrew teologicznym zasadom, kierownik MES powróci już pojutrze. Zbliża się chrzest.

20525390_10155511896183290_4985369714031690653_n

SZB

LEAVE A COMMENT